Siemiatycze

„Jak my będziemy żyć bez Świętego Michała?” Figura patrona Siemiatycz spadła z bramy kościoła

01
lip 2026

– Jak my będziemy żyć bez Świętego Michała? – takie pytanie można było usłyszeć w środę, 1 lipca, wśród parafian po tym, jak podczas gwałtownej wichury runęła z bramy kościoła Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Siemiatyczach figura św. Michała Archanioła.

Choć zniszczona rzeźba była repliką zabytkowej figury, dla wielu mieszkańców stanowiła jeden z najbardziej rozpoznawalnych symboli Siemiatycz i ważny znak duchowej opieki nad miastem.

Silna, choć krótka burza, która po południu przeszła nad Siemiatyczami, doprowadziła do oderwania figury od postumentu. Rzeźba runęła z dużej wysokości i roztrzaskała się o ziemię. Na szczycie bramy pozostał jedynie fragment przedstawiający smoka, z którym walczy Archanioł.

Na szczęście w chwili zdarzenia nikogo nie było w miejscu, gdzie spadła figura. Mimo gwałtownej wichury nikt nie odniósł obrażeń.

To była replika zabytkowej figury
Zniszczona podczas wichury figura była wierną repliką zabytkowej rzeźby przedstawiającej św. Michała Archanioła. Oryginalna figura, znajdująca się na bramie od XIX wieku, z biegiem lat uległa tak znacznemu zniszczeniu, że podczas prac konserwatorskich okazało się, iż jej uratowanie nie jest już możliwe. Podjęto wówczas decyzję o wykonaniu nowej rzeźby, wiernie nawiązującej do historycznego pierwowzoru.

Replika została umieszczona nad bramą kościoła w 2009 roku. W maju tego samego roku ówczesny biskup drohiczyński, JE śp. Antoni Dydycz, poświęcił odrestaurowane mury oraz nową figurę św. Michała Archanioła.



Historia figury związana z dziejami miasta
Historia figury św. Michała Archanioła jest nierozerwalnie związana z historią Siemiatycz i sięga czasów Powstania Styczniowego.

W 1860 roku przed fasadą kościoła wzniesiono filarową bramę. Pierwotnie nie znajdowała się na niej figura św. Michała. Rzeźba zdobiła jedną z czterech bram siemiatyckiego ratusza.

W lutym 1863 roku Siemiatycze stały się miejscem jednej z największych bitew Powstania Styczniowego. W dniach 6 i 7 lutego oddziały powstańcze dowodzone przez Walentego Lewandowskiego, Władysława Cichorskiego i Romana Rogińskiego stoczyły ciężkie walki z wojskami carskimi generała Maniukina. Choć powstańcy początkowo opanowali miasto, ostatecznie ponieśli klęskę. W wyniku walk znaczna część Siemiatycz została zniszczona, a Rosjanie spalili między innymi ratusz.

Ocalała figura św. Michała Archanioła została przeniesiona i w 1864 roku umieszczona nad zachodnią bramą prowadzącą na teren kościoła pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Od tego czasu przez ponad półtora wieku była jednym z najbardziej charakterystycznych symboli tego miejsca.

Święty Michał Archanioł – patron Siemiatycz
Święty Michał Archanioł zajmuje szczególne miejsce w historii Siemiatycz i w pamięci mieszkańców.

To właśnie on był patronem pierwszego kościoła parafialnego, wzniesionego w 1456 roku z fundacji Michała Kmity – ówczesnego właściciela Siemiatycz. Obecny, murowany kościół Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny z 1638 roku stoi w miejscu dawnej drewnianej świątyni.

Najstarsi mieszkańcy wspominają, że św. Michał od pokoleń uważany był za patrona miasta. Do dziś po każdej Mszy Świętej w kościele Wniebowzięcia NMP odmawiana jest modlitwa do św. Michała Archanioła.

Równie wyjątkowe jest otoczenie świątyni. Mur wraz z ogrodzeniem dawnego klasztoru stanowi unikalne w skali europejskiej założenie architektoniczne. Nad główną, zachodnią bramą od 1864 roku górowała figura św. Michała Archanioła – symbol wiary, opieki i historii Siemiatycz.

Co dalej stanie się z figurą św. Michała Archanioła i czy nad kościelną bramą ponownie stanie jej wizerunek – dziś trudno powiedzieć. Na razie wiadomo jedynie, że Siemiatycze straciły jeden ze swoich najbardziej rozpoznawalnych symboli. Pozostaje mieć nadzieję, że zniszczona figura doczeka się godnego następcy, który będzie przypominał kolejnym pokoleniom mieszkańców o patronie miasta i jego wielowiekowej historii.

Nasz reporter jest do państwa dyspozycji:
Agnieszka Bolewska-Iwaniuk
+48.600262129

10 komentarze

Podpisz komentarz. Wymagane od 5 do 100 znaków.
Wprowadź treść komentarza. Wymagane conajmniej 10 znaków.
Agnieszka Czw. 02.07.2026 08:54:57

Jak ta figura była zabezpieczona skoro spadła? a gdyby kogoś zabiła

A moze Czw. 02.07.2026 08:09:25

Trzeba zrobic przeglad techniczny ws,ystkich ornamentow, rzezb, posazkow,swiatkow, itp. Dobrze ze tym razem tak sie skonczylo, ale to nie znaczy ze mamy czekac na tragedie. Musimy zabezpieczyc ludzi chodzcych do kosciola. Czy sa na to jakies przepisy ? Ktos czegos nie dopelnil czy zbagatelizowal ?

Kazik Czw. 02.07.2026 16:05:27

Tak to prawda, tym samym tropem pójdziemy na instytucje Urzędu Miasta, sprawdzimy PPOŻ BHP trasy ewakuacji, nie wiem kto na tym wygra Panie Mądralo

Mieszkaniec Niedz. 05.07.2026 04:35:06

Bezpieczenstwa nigdy nie nalezy bagatelizowac.

mieszkaniec Czw. 02.07.2026 02:27:56

Rok temu idąc pod bramą widziałem jak przy podmuchu wiatru figurka się porusza. Sygnalizowałem dla proboszcza, że może na kogoś spaść....

z wiśniowej Pt. 03.07.2026 06:24:49

Dlaczego kłamiesz i jątrzysz człowieczku

gotha Czw. 02.07.2026 03:28:32

jak spadla to znaczy ze slabo zamocowana byla i mogla spasc na ludzi ktorzy tam sie szwedaja

do gotha Czw. 02.07.2026 19:14:29

Ktokolwiek jesteś - on, ona, ono to ty się pewnie szwędasz. Wierni idą do kościoła się modlić.

Czyzby Niedz. 05.07.2026 04:33:09

Nikt inny tam nie przechodzil? Figuranten stala nie na kosciele , tam sie nie modlisz. A przypadkowi przechodnie, turysci itp... o tym nie pomyslales? Zamiast myslec o bezpieczenstwie, czujesz sie obrazony.

Ciekawski Śr. 01.07.2026 17:03:10

To tylko rzezba. Kopia orginalu. Da sie zrobic nowa. Mo,na bylo wtedy, mozna i dzis. Najwazniejsze ze nikomu nic sie nie stalo.