„Kocham Polskę” nie tylko w nazwie. Motocykliści na Rajdzie Ponary–Katyń /AUDIO, WIDEO/
Region
Pon. 24.08.2026 16:45:20
24
sie 2026
sie 2026
Motocykliści z różnych stron Polski biorą udział w Rajdzie Pamięci Ponary – Katyń. Na trasie ich wyprawy znajdują się miejsca usiane grobami Polaków. Jak mówią uczestnicy, w rajdzie splatają się historia, pamięć, modlitwa i motocyklowa pasja.
Rajd rozpoczął się na Litwie, na Cmentarzu na Rossie. Potem były Ponary, miejsce, gdzie Niemcy, wspomagani przez ochotnicze oddziały litewskie, wymordowali około 100 tysięcy osób. Wśród ofiar było kilka tysięcy Polaków, m.in. inteligencja wileńska i żołnierze AK.Stamtąd motocykliści, przemierzając Polskę i zatrzymując się w miejscach ważnych dla historii naszego narodu, jadą na Ukrainę – do Huty Pieniackiej i Bykowni, To miejsca na mapie współczesnej Ukrainy, które są symbolami masowych zbrodni popełnionych na ludności polskiej.
Wśród uczestników wyprawy są także zmotoryzowani patrioci z Podlasia. Zapytaliśmy ich, dlaczego biorą udział w takich wyprawach. - To nasz obowiązek – mówi motocyklista Jerzy Kowalski. I dodaje: – Należymy do Stowarzyszenia „Kocham Polskę”, a nazwa stowarzyszenia to nie tylko slogan, ale przede wszystkim to, co czujemy w sercach.

Motocykliści w odwiedzanych miejscach pamięci zostawiają znicze i kwiaty, modlą się, a jeśli jest to możliwe, spotykają się z mieszkającymi tam Polakami. W grupie, która jest w trasie jest też kapłan, ksiądz Michał Dziedzic. Sprawuje on Msze Święte tam, gdzie zatrzymuje się rajd.
W Rajdzie Pamięci Ponary – Katyń, organizowanym przez Stowarzyszenie „Kocham Polskę”, uczestniczą także motocykliści z naszego regionu. Jedni pokonują całą trasę, inni dołączają do rajdu na poszczególnych etapach. W niedzielne popołudnie, 23 sierpnia, rajd zatrzymał się w Drohiczynie.
Drohiczyn to szczególny punkt na trasie wielu motocyklowych wypraw. Uczestnicy rajdu zatrzymali się przy Wystawie Starych Motocykli, aby oddać cześć Wiktorowi Węgrzynowi, inicjatorowi i organizatorowi motocyklowych wypraw patriotycznych. Jego postać upamiętnia tablica z niewielkim naczyniem zawierającym ziemię katyńską.
Podczas przystanku w Drohiczynie z Jerzym Kowalskim, w środowisku motocyklistów znanym pod pseudonimem „Solejuk”, rozmawiała Agnieszka Bolewska-Iwaniuk.
![]() |
Zobacz Galerię
39 Zdjęć



0 komentarze