Uciekał po dachowaniu. Zdradziły go ślady na śniegu
Region
Czw. 29.01.2026 13:23:52
29
sty 2026
sty 2026
Nawet do 3 lat więzienia grozi 30-latkowi, który po dachowaniu Seata uciekł z miejsca zdarzenia. Mężczyzna miał prawie 1,5 promila alkoholu w organizmie. Policjanci odnaleźli go dzięki śladom na śniegu. Wkrótce usłyszy zarzuty.
Prawie 1,5 promila alkoholu w organizmie miał 30-latek, który po dachowaniu Seata uciekł z miejsca zdarzenia. Policjanci odnaleźli go dzięki śladom na śniegu. Wkrótce mężczyzna usłyszy zarzuty. Grozi mu nawet do 3 lat więzienia.W środę, 28 stycznia, po godzinie 17:00 dyżurny łukowskiej komendy został powiadomiony o zdarzeniu w pobliżu miejscowości Karwów. Zgłoszenie dotyczyło samochodu, który jadąc z dużą prędkością zjechał z jezdni i dachował, uderzając w ogrodzenie posesji.
Na miejscu policjanci ustalili, że kierowca Seata, gdy zorientował się, że wezwano pomoc, uciekł w pobliskie pola. Zostawił jednak ślady na śniegu. Zimowa aura i niska temperatura mogły zagrażać jego zdrowiu, a nawet życiu, zwłaszcza jeśli odniósł obrażenia. Funkcjonariusze „poszli po śladach” i po około dwóch kilometrach odnaleźli mężczyznę ukrywającego się na jednej z posesji. 30-latek był zmarznięty, ale przytomny.
Policjanci ustalili, że kierowca Seata podczas wyprzedzania innego pojazdu jechał z bardzo dużą prędkością. W pewnym momencie stracił panowanie nad autem, zjechał z jezdni i dachował. Szybko wyjaśniło się, dlaczego uciekł z miejsca zdarzenia – badanie wykazało, że miał prawie 1,5 promila alkoholu w organizmie.
Na miejsce wezwano karetkę pogotowia. Okazało się, że mężczyzna nie odniósł obrażeń i jego życie oraz zdrowie nie są zagrożone.
30-latek wkrótce usłyszy zarzuty. Za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości grozi mu co najmniej 3-letni zakaz prowadzenia samochodu, wysoka grzywna, a także kara do 3 lat pozbawienia wolności. Dodatkowo będzie musiał wpłacić co najmniej 5 tys. zł na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.
na podst. inf. pras. KPP Łuków
fot.: KPP Łuków





1 komentarze
No i jeszcze musi naprawić ogrodzenie, które zniszczył.