Uwaga na oszustów podszywających się pod pracowników banków. Mieszkaniec Siemiatycz nie dał się nabrać
Region
Śr. 08.07.2026 07:40:16
08
lip 2026
lip 2026
„Został złożony wniosek kredytowy na 10 tysięcy złotych na pana dane. Chcemy potwierdzić formularz, który trafił do naszego działu weryfikacji” – usłyszał w słuchawce mieszkaniec Siemiatycz. Telefon odebrał we wtorek, 7 lipca, po południu. Mężczyzna podający się za pracownika VeloBanku mówił z wyraźnym wschodnim akcentem, co od razu wzbudziło czujność Siemiatyczanina.
Rzekomy pracownik banku pytał, w jakim banku rozmówca posiada konto. Twierdził również, że przedstawiciele tego banku wkrótce skontaktują się z nim w tej samej sprawie.Mieszkaniec Siemiatycz opowiedział o całym zdarzeniu Radiu Podlasie, aby ostrzec innych. Jak relacjonował, nie wdawał się w dłuższą rozmowę. Podziękował za informację i oznajmił, że natychmiast jedzie zgłosić sprawę na policję.
Kilka minut później zadzwonił kolejny telefon. Tym razem dzwonił inny mężczyzna, który również mówił z obcym akcentem i przedstawiał się jako pracownik banku. Kontynuował historię o rzekomej próbie wyłudzenia kredytu.
Przekonywał, że sytuacja jest bardzo poważna: – „Ktoś miał pana imię, nazwisko i numer PESEL. Takie dane mógł pan gdzieś podać i ktoś mógł je zdobyć. Ale znał też panieńskie nazwisko pana matki. To pokazuje, jak niebezpieczna jest ta sytuacja” – mówił.
Gdy mieszkaniec Siemiatycz poprosił o podanie danych, które miały zostać wykorzystane do zaciągnięcia kredytu, usłyszał, że pracownik banku nie może ich ujawnić. Jednocześnie rozmówca próbował wyłudzić informacje od niego, pytając m.in., czy ma przy sobie dowód osobisty lub prawo jazdy.
Mężczyzna nie dał po sobie poznać, że podejrzewa próbę oszustwa. Odpowiedział jedynie, że skoro ktoś chce zaciągnąć kredyt na jego dane, natychmiast zgłosi sprawę na policję. Następnie zakończył rozmowę. Telefon zadzwonił jeszcze raz, ale nasz słuchacz już go nie odebrał.
Po wszystkim skontaktował się z bankiem, którego nazwą posługiwali się oszuści. Tutaj uzyskał potwierdzenie, że żaden wniosek kredytowy nie został złożony i nie prowadzono wobec niego żadnej procedury weryfikacyjnej.
Jak podkreśla mieszkaniec Siemiatycz, od początku nabrał podejrzeń z powodu sposobu prowadzenia rozmowy i wyraźnego akcentu rozmówców. Wiedział również, że ma zastrzeżony numer PESEL w aplikacji mObywatel, dlatego w przypadku próby wykorzystania jego danych powinien otrzymać odpowiednie powiadomienie.
Publikujemy tę historię ku przestrodze. Oszuści często wywołują presję, informując o rzekomym zagrożeniu dla naszych pieniędzy lub danych osobowych. Następnie próbują nakłonić rozmówcę do podania poufnych informacji lub wykonania określonych czynności.
Numery telefonów, z których kontaktowali się fałszywi „doradcy”, to:
• 22 461 42 81
• 22 461 20 89
• 22 461 03 47
Jeżeli odbierzecie Państwo podobny telefon, nie podawajcie żadnych danych osobowych ani bankowych. Najlepiej zakończyć rozmowę i samodzielnie skontaktować się z bankiem, korzystając z numeru podanego na jego oficjalnej stronie internetowej lub na odwrocie karty płatniczej.
Na koniec warto pogratulować naszemu słuchaczowi opanowania i rozsądku. Nie dał się wyprowadzić z równowagi, nie uległ presji wywieranej przez oszustów i nie przekazał żadnych swoich danych. Dzięki zachowaniu zimnej krwi uniknął próby wyłudzenia.




0 komentarze