Drohiczyn

W Drohiczynie uczczono pamięć żołnierza AK ppor. Antoniego Wodyńskiego

Region Pon. 10.07.2023 13:39:07
10
lip 2023

Ppor. Antoni Wodyński ps. Odyniec był żołnierzem Armii Krajowej. Po wojnie nie złożył broni, w roku 1948 został zamordowany przez UB. W niedzielę, 9 lipca w Drohiczynie uczczono rocznicę jego śmierci. - Tę pamięć trzeba przechować i przekazać kolejnym pokoleniom - mówi Krzysztof Prześniak przedstawiciel rodziny śp. Antoniego Wodyńskiego.

W Drohiczynie modlono się w 75. rocznicę zamordowania żołnierza AK, pamiętano też o Polakach pomordowanych w rzezi wołyńskiej.  Ks. Wiesław Niemyjski proboszcz parafii katedralnej w Drohiczynie przypomniał, że ppor. Antoni Wodyński zginął gdy miał 24 lata, bo nie chciał zgodzić się na zło, które panoszyło się w naszej ojczyźnie. Podkreślał, że odpowiedzią na zło wokół nas jest modlitwa i osobiste nawrócenie. - Ewangelia uczy by zło dobrem zwyciężać. Dlatego prosimy Boga o pokój i pojednanie.

W homilii ks. Niemyjski wspominał postać bł. ks. Władysława Bukowińskiego, jak podkreślał - to co łączy błogosławionego kapłana i ofiary ludobójstwa na Wołyniu to doświadczenie cierpienia i dramatu. Przypomniał, że Rosjanie w czasie wojny w katedrze w Drohiczynie zrobili stajnie, a po nich Niemcy zrobili tu strzelnicę. Pomimo to wiara przetrwała i tu o pojednanie i pokój modlił się św. Jan Paweł II.

Mówiąc o Polakach pomordowanych na Wołyniu apelował o ich godne upamiętnienie, by można modlić się na ich grobach.

Antoni Wodyński pseudonim „Odyniec” dla bliskich Antoś urodził się w Bujakach koło Drohiczyna. W latach 1944 – 45 był dowódcą Obwodu Podlaskiego AK „Sokołów”, następnie dowódca patrolu 6 Brygady Wileńskiej AK. W latach 1946 - 48 łącznikiem między dowódcą 6 Brygady Wileńskiej a Komendą Ośrodka Mobilizacyjnego Okręgu Wileńskiego AK. 7 lipca 1948 został ciężko ranny w zasadzce urządzonej przez funkcjonariuszy UB we Wrocławiu. W stanie agonalnym przewieziono go do Urzędu Bezpieczeństwa i poddano intensywnemu przesłuchaniu. Zmarł następnego dnia. Do dziś nie odnaleziono jego ciała, na cmentarzu w Drohiczynie znajduje się jedynie symboliczna tablica. Poszukiwania cały czas trwają, zapewnia Bogusław Łabędzki z IPN.

„Odyniec” był bratem śp. ks. Romana Wodyńskiego (1930-2019) kapłana diecezji drohiczyńskiej, kapelana Armii Krajowej oraz Sybiraków.

O ludziach, którzy oddali życie za nas należy pamiętać, podkreślała obecny wczoraj w Drohiczynie minister Adam Andruszkiewicz.

Po Mszy Św. odbyły się uroczystości na cmentarzu parafialnym, przy symbolicznej tablicy upamiętniającej zamordowanego żołnierza. Rangę wydarzenia podkreślała obecność pocztu sztandarowego 18. Białostockiego Pułku Rozpoznawczego oraz werblisty i sygnalisty z Orkiestry Wojskowej z Siedlec.

Inicjatorem i organizatorem uroczystości był przyjaciel rodziny Antoniego Wodyńskiego, pochodzący z Podlasia - Paweł Zalewski.

Relację z uroczystości przygotowała Agnieszka Bolewska-Iwaniuk.




Nasz reporter jest do państwa dyspozycji:
Agnieszka Bolewska-Iwaniuk
+48.600262129

0 komentarze

Podpisz komentarz. Wymagane od 5 do 100 znaków.
Wprowadź treść komentarza. Wymagane conajmniej 10 znaków.